Wełniane czapki idealne na mrozy

Wyprowadziłam się z polski do kraju, w którym przez większą część roku jest zimno. I to nie jest takie zimno jak u nas w jesień. Niestety w kraju, w którym mieszkam są temperatury których nigdy w Polsce nie widziałam. Nawet ja nie zdawałam sobie sprawy z tego jak zimno może być na dworze.

Czapki wełniane na zimę

czapki 100% wełnaNa samym początku jak minęło kilka dni od mojej przeprowadzki byłam przygotowana na zmianę temperatury. Myślałam, że się do tego przyzwyczaję, lecz niestety mijały kolejne tygodnie a mi było coraz zimniej i zimniej. Nie wiedziałam co już na siebie ubierać, żeby było mi ciepło. Poszłam więc nie do sklepu, lecz na targ. Wiedziałam, że na targu uda mi się kupić coś co pozwoli mi się uporać z panującym mrozem. Trafiłam tam na babcie która miała stragan z wełnianymi rzeczami. Szalikami, czapkami, rękawicami i swetrami. Wszystko było ręcznie robione a ceny naprawdę przystępne. Zapytałam się jej czy pomoże mi wybrać coś dzięki czemu przestane marznąć. Powiedziała mi wtedy, że najlepszym sposobem na to będzie dobra czapka. Miałam pamiętać, że czapka nie musi być ładna, musi być praktyczna. Dobrała mi czapkę wełnianą. Jak tylko ją ubrałam stwierdziłam, że potrzebuje ich więcej. Czapki 100% wełna to było najlepsze co mnie spotkało. Nie mogłam uwierzyć, że tak wiele zależy od dobrej czapki. Byłam mile zaskoczona i nawet podobałam się sobie w takiej grubej wełnianej czapce w ładnym kolorze.

Słowa kobiety z targu zapamiętam do końca życia. Powiedziała mi, że dobra wełniana czapka pozwoli zastąpić gruby sweter. Miała racje, odkąd zaczęłam nosić wełnianą czapkę jest mi ciepło, a czasem nawet za ciepło. Ale wiem, że w warunkach panujących w kraju, w którym mieszkam jest to potrzebne. Może kiedyś się do tego przyzwyczaję, ale już nigdy nie rozstanę się z moją wełnianą czapką.